
Tajemnicza ekspozycja w nowojorskiej galerii. Biurowe spinacze kryją coś, co uważane jest przez twórców za dzieło sztuki. A w środku... brzuch robala w technikolorze:
Wystawa nazywa się "chromatex.me", a jej szerszy oddźwięk i odniesienia do prozy egzystencji biurowej pozostają w gestii interpretacji zwiedzających. [Kyle VanHemert/giz, Designboom]


