Więcej: #gameboy, #podróbki, #chiny, #cmetarzysko gadżetów

    Gameboy na cmentarzu

    A dokładniej jego chińska wersja do kupienia za jakieś marne parę złotych. 

    Obok niego stare pagony (może jeszcze z czasów rewolucji kulturalnej), zepsuta suszarka i zdezelowany centymetr. Nad wszystkim unosi się duch Przewodniczącego Mao. Co prawda nie zdążył on poznać takiej zabawki przed śmiercią, ale może, gdyby jeszcze żył, to by wyrabiał 1000% normy w Super Mario? Kto wie?    ​

    Informuj mnie o nowych komentarzach w tym wątku.
    Wybierz plik do wgrania:
    ×