
Strona zreszająca przeciwników tych butów na Facebooku ma ponad 1,5 miliona użytkowników. W maju 2010 roku magazyn "Time" umieścił je na 22. miejscu najgorszych wynalazków w historii. Widziano w nich George'a Busha i Michelle Obamę. W Stanach Zjednoczonych i w Japonii zdarzały się przypadki, gdy schody ruchome "wciągały" te buty do środka swoich mechanizmów! O jakich butach mowa?
Chodzi o Crocsy - buty, które nie ważą prawie nic i wyglądają dość... jak to powiedzieć... nietypowo. Można mówić, że nigdy się ich nie założy, ale gdy ma się je na nodze, coś podpowiada, że wcale nie są takie złe. Podstawowy model może znakomicie sprawdzić się na działce. Wersje bardziej modne i bardziej kobiece mogą spodobać się zagorzałym przeciwnikom Crocsów.
Poza tym znakomicie sprawdzają się w wilgotnym i deszczowym klimacie. Noga odpoczywa, buty nigdy nie nasiąkną wodą i do tego zawsze szybko wysychają. W Chinach trafiałem na nie co chwila na straganach. "Droższa" wersja w Szanghaju kosztowała około 30 zł, najtańsze w Hong Kongu widziałem za jedyne 7 zł. W Polsce nie ma szans na dostanie pary butów za 7 zł. W końcu para butów to para butów, musi kosztować kilkadziesiąt złotych.
Co ciekawe, znalazłem też na jednym z blogów informacje o marce wzorowanej na oryginalnych Crocsach. Ta "oficjalna" podróbka nazywa się Coqui, możecie zobaczyć ją tutaj. Na moim zdjęciu wersja o nazwie "Luofu".

Chodzi o Crocsy - buty, które nie ważą prawie nic i wyglądają dość... jak to powiedzieć... nietypowo. Można mówić, że nigdy się ich nie założy, ale gdy ma się je na nodze, coś podpowiada, że wcale nie są takie złe. Podstawowy model może znakomicie sprawdzić się na działce. Wersje bardziej modne i bardziej kobiece mogą spodobać się zagorzałym przeciwnikom Crocsów.
Poza tym znakomicie sprawdzają się w wilgotnym i deszczowym klimacie. Noga odpoczywa, buty nigdy nie nasiąkną wodą i do tego zawsze szybko wysychają. W Chinach trafiałem na nie co chwila na straganach. "Droższa" wersja w Szanghaju kosztowała około 30 zł, najtańsze w Hong Kongu widziałem za jedyne 7 zł. W Polsce nie ma szans na dostanie pary butów za 7 zł. W końcu para butów to para butów, musi kosztować kilkadziesiąt złotych.
Co ciekawe, znalazłem też na jednym z blogów informacje o marce wzorowanej na oryginalnych Crocsach. Ta "oficjalna" podróbka nazywa się Coqui, możecie zobaczyć ją tutaj. Na moim zdjęciu wersja o nazwie "Luofu".


