
Książeczka o Hong Kongu, którą można dostać w tamtejszej informacji turystycznej podaje zawrotną liczbę wieżowców znajdujących się w mieście. Na rok 2010 wynosi ona 7651, co daje HK pierwsze miejsce na świecie w rankingu najwyższych budynków.
Drugie miejsce należy do Nowego Jorku (jedynie 5779), trzecie w zestawieniu jest Sao Paulo (5653). Muszę przyznać, że po powrocie z Chin mam wrażenie, jakby w Warszawie nie było ani jednego wysokiego budynku. Dla porównania z naszym krajobrazem parę zdjęć z Szanghaju (1 i 2) oraz Hong Kongu (3 i 4).
Z informatora o mieście można się także dowiedzieć, że najbardziej zaludnionym fragmentem świata nie jest ani Monako (16 818 osób na km2), ani Singapur (6652), ale dzielnica Hong Kongu o nazwie Mong Kok.
Mong Kok leży na kontynencie (to, co znamy jako HK jest tak naprawdę jedynie wyspą) w dzielnicy o nazwie Kowloon. Nazwa dzielnicy oznacza dosłownie "dziewięć smoków", Mong Kok dosłownie to "zakątek pełen dobrobytu". W rzeczywistości jest to mało poetyckie miejsce, pełne głośnych autobusów oraz Arabów i Hindusów wołających za turystami "copy watch, copy bag". Na każdym kilometrze kwadratowym Mong Koku mieszka według oficjalnych statystyk 130 tysięcy osób. To najbardziej zaludnione miejsce na świecie. Właśnie tam w ubiegły piątek w 21 sklepach będących oficjalnymi partnerami Apple miała miejsce premiera iPada. Wersja Wi-Fi z 16 GB kosztowała 3888 dolarów hongkongskich (czyli około 1570 złotych). iPady rozeszły się jak ciepłe bułeczki i pół godziny po otwarciu sklepów obsługa wywieszała kartki z napisem "iPad: wyprzedany".
Miłośnikom oficjalnych sklepów Apple pozostaje czekać w Hong Kongu do końca roku - wtedy Apple zapowiada otwarcie swojego salonu. Zdjęcie pochodzi ze wspominanego bazaru z elektroniką i pokazuje jak nieograniczona jest chińska fantazja do łączenia wszystkiego ze wszystkim.
Drugie miejsce należy do Nowego Jorku (jedynie 5779), trzecie w zestawieniu jest Sao Paulo (5653). Muszę przyznać, że po powrocie z Chin mam wrażenie, jakby w Warszawie nie było ani jednego wysokiego budynku. Dla porównania z naszym krajobrazem parę zdjęć z Szanghaju (1 i 2) oraz Hong Kongu (3 i 4).
Z informatora o mieście można się także dowiedzieć, że najbardziej zaludnionym fragmentem świata nie jest ani Monako (16 818 osób na km2), ani Singapur (6652), ale dzielnica Hong Kongu o nazwie Mong Kok.
Mong Kok leży na kontynencie (to, co znamy jako HK jest tak naprawdę jedynie wyspą) w dzielnicy o nazwie Kowloon. Nazwa dzielnicy oznacza dosłownie "dziewięć smoków", Mong Kok dosłownie to "zakątek pełen dobrobytu". W rzeczywistości jest to mało poetyckie miejsce, pełne głośnych autobusów oraz Arabów i Hindusów wołających za turystami "copy watch, copy bag". Na każdym kilometrze kwadratowym Mong Koku mieszka według oficjalnych statystyk 130 tysięcy osób. To najbardziej zaludnione miejsce na świecie. Właśnie tam w ubiegły piątek w 21 sklepach będących oficjalnymi partnerami Apple miała miejsce premiera iPada. Wersja Wi-Fi z 16 GB kosztowała 3888 dolarów hongkongskich (czyli około 1570 złotych). iPady rozeszły się jak ciepłe bułeczki i pół godziny po otwarciu sklepów obsługa wywieszała kartki z napisem "iPad: wyprzedany".
Miłośnikom oficjalnych sklepów Apple pozostaje czekać w Hong Kongu do końca roku - wtedy Apple zapowiada otwarcie swojego salonu. Zdjęcie pochodzi ze wspominanego bazaru z elektroniką i pokazuje jak nieograniczona jest chińska fantazja do łączenia wszystkiego ze wszystkim.

