Więcej: #automaty, #wino, #alkohol, #Pensylwania, #sklepy, #handel, #sprzedaż

    Kup wino od Big Brothera

    W Pensylwanii można już kupić alkohol z automatu, ale to zupełnie inne urządzenie od tych, które wydają puszki Coli. Dwa olbrzymie kioski stanęły w sklepach spożywczych. Nadzorująca sprzedaż trunków Pennsylvania Liquor Control Board zgodziła się tylko dlatego, że maszyny sprawdzają, kim jesteś:

    Maszyna ma rozmiar czterech stojących obok siebie lodówek, choć wina w środku nie są schładzane. Przy jednym końcu umieszczono panel przypominający bankomat.

    Klient wybiera wino za pomocą ekranu dotykowego, przystawia dokument potwierdzający tożsamość do skanera, dmucha w alkomat i zagląda w kamerę. Urzędnik stanowy w Harrisburgu wyraża zgodę na transakcję, gdy potwierdzi na podstawie widoku z kamery, że klient posługuje się swoim dowodem osobistym lub prawem jazdy.

    Urzędnicy mówią, że cała procedura zajmuje zaledwie 20 sekund. Kioski przyjmują tylko karty płatnicze, a w niedziele i święta są nieczynne.

    Żaden pan cierpiący na suchość w ustach nie przekona już pani za ladą, że bardzo potrzebuje jednej butelki do rodzinnego obiadu. Big Brother w Harrisburgu będzie wiedział, kto lubi Chardonnay, a kto woli wino marki wino. Czar prysł. Na szczęście na razie to tylko dwie maszyny.  [Kyle VanHemert/giz, Yahoo!, Gawker]

    Informuj mnie o nowych komentarzach w tym wątku.
    Wybierz plik do wgrania:
    ×