Te małe, sześciokątne moduły, działają całkowicie niezależnie. Oznacza to, że złożony z nich, latający robot może być całkowicie niezniszczalny. Bo nawet, jeśli w wyniku ataku się rozdzielą, na ziemi potrafią złożyć się z powrotem. By kontynuować eksterminację naszej rasy.
Na razie ich twórcy, naukowcy z Federalnego Instytutu Technologicznego w Zurychu, uważają, że to narzędzie do nauki i pokazów, a nie urządzenie bojowe. Na razie. Nim się obejrzymy, ten niewinny potwór "do demonstracji działania serwomechanizmów" zacznie podbijać Świat.
Zwłaszcza, że roboty potrafią się ze sobą komunikować. Każdy moduł wyposażony jest w czujniki podczerwieni, dzięki którym odnajdują się, łączą się ze sobą i razem współpracują. Każdy moduł ma też własny czujnik wysokości, dzięki czemu w połączeniu roboty są w stanie szybko adaptować się do zmieniających się warunków.
Przypatrzcie się więc. Oto początek naszego końca. Jak na ironię, powstał w Szwajcarii. [Olivia Koski-Wired.com/giz]

