
W sumie nie mam nic przeciwko telefonowi, który zniesie upadki,
uderzenia i zanurzenie w wodzie. Mógłby jednak przy okazji znośnie
wyglądać.
Prototypowy smartfon G-Shock zgodnie z nazwą nawiązuje do serii zegarków firmy Casio. Wygląda na to, że działa na Androidzie, ale projektanci postawili nie tyle na parametry i oprogramowanie, co na odporność na ciosy wymierzane przez los. Podobnie jak zegarki G-Shock, telefon miałby charakterystyczny, toporny kształt i "zderzaki". Wytrzymywałby zanurzenie do 10 metrów oraz upadek z wysokości 3 metrów. Nie straszny byłby mu także nacisk o wadze tony.
Na pewno znajdą się chętni do zakupu takiego smartfona, jednak lepiej, by stylistyka obudowy obudziła się w roku 2012. [DroidLife, The Verge]

